...

środa, 27 lutego 2013

lalalala... Lala!

Jakiś czas temu Aga poprosiła mnie o uszycie lalki dla jej synka. Lalki - chłopczyka. No to uszyłam kogoś takiego:




Jak widać, ma kilka ubrań na zmianę - dwie pary spodni, podkoszulek, bluzę oraz sweter z kapturem wydziergany na drutach i sportowe butki. Bielizna też jest, ale co się będzie afiszował;) Do tego fryzurka "na jeża" i niewinny uśmiech, który jednak nie powinien nikogo zmylić -bo niezły z niego rozrabiaka!

Przypominam o zabawie z poprzedniego postu - jak na razie las rąk, las rąk...;)

5 komentarzy:

  1. Urwipołć jeden taki, a uszy chociaż umył do tej sesji ? :)))
    Pozdrawiam was serdecznie
    i wiosennie, już nie ma co się czaić, wszystkie wróble u mnie ćwierkają,że pora z barchanów wyskoczyć, jako i ten Laluś czyni :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Moj Młody na pewno by go polubił,
    jego mama również :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdziwy rozrabiaka, a przy tym jaki elegant :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. To Ci łobuziak! Suuuuuuper!

    OdpowiedzUsuń
  5. He, he... wypisz wymaluj mój prawie dorosły "dresiarz" ;)))

    OdpowiedzUsuń